Statuetka ŚLĄSKIE NIEBO JURGENA GRETSCHELA

 

Statuetka pod ww. nazwą jest symbolicznym i materialnym uhonorowaniem (nagrodą) osoby (laureata) „za osiągnięcia w dziedzinie ochrony dziedzictwa kulturowego, materialnego i niematerialnego Dolnego Śląska, ze szczególnym uwzględnieniem Legnicy i okolic, oraz za działalność na rzecz tolerancji, wzajemnego szacunku, współpracy, poszanowania innych ludzi oraz umacniania dialogu międzykulturowego”.

Autorami projektu i wykonawcami statuetki są znani wrocławscy artyści: Monika Rubaniuk i Jerzy Zajączkowski, absolwenci PWSSP (obecnie Akademia Sztuk Pięknych) we Wrocławiu. Monika Rubaniuk jest absolwentką Wydziału Ceramiki i Szkła oraz Wydziału Malarstwa i Rzeźby, natomiast Jerzy Zajączkowski ukończył Wydział Malarstwa, Grafiki i Rzeźby wrocławskiej ASP oraz Wydział Malarstwa i Grafiki ASP w Monachium w pracowni wybitnego artysty Seana Scully’ego. Od 18 lat artyści wspólnie prowadzą gospodarstwo domowe i pracownię twórczą pod Wrocławiem, wspólnie też uczestniczą w licznych wystawach i projektach artystycznych w kraju i zagranicą.

 DSC01964.JPG

fot. A. Miernicki.

Forma plastyczna

Forma statuetki ma charakter przestrzenny, który bezpośrednio nawiązuje do desygnatu części swojej nazwy własnej: śląskie niebo. Imituje więc kształt chmury, fragment nieba, zwykle niebieskiego. Przestrzenna i o organicznym kształcie forma, podobnie jak chmura w naturze, składa się z dwóch części - rewersu i awersu – pomiędzy którymi zamknięta została powietrzna przestrzeń. Na obu tych płaszczyznach chmury, ale od wewnętrznej strony pojawiają się elementy przedstawiające i znaczące, czyli dwa odciśnięte znaki (po jednym na rewersie i awersie): herb Dolnego Śląska i herb miasta Legnicy.

Chmura „niesiona” jest przez szklany, transparentny, całkowicie przeźroczysty, prostopadłościenny cokół, na którym wypiaskowana jest nazwa własna statuetki oraz nazwisko laureata. Pojawiające się na spodzie postumentu refleksy barwne nawiązują do kolorystyki heraldycznej Dolnego Śląska i Legnicy, barw narodowych mieszkających tutaj mniejszości oraz do bogactwa naturalnego regionu – miedzi.

 

fot. A. Miernicki.

 

Idea, symbolika, proweniencja

Patronem statuetki ŚLĄSKIE NIEBO jest legniczanin Juergen Gretschel, autochton, człowiek-instytucja w Legnicy. Znany był jako wielki patriota miasta, lokalnej tradycji i kultury, działał na rzecz legnickiej wspólnoty i ku zbliżeniu zamieszkujących miasto Polaków i mniejszości narodowych. Był też przewodnikiem po mieście i Dolnym Śląsku oraz znawcą kuchni i smakoszem, zwłaszcza wielu zapomnianych już potraw pochodzących z tradycji kuchni niemieckiej. Jedną z jego ulubionych i zarazem bardzo popularnych na Dolnym Śląsku potraw była wieprzowina duszona (lub gotowana czy peklowana) z suszonymi owocami i kluskami w sosie zwana potocznieśląskim niebem” (Schlesisches Himmelreich), czasami także jako „śląski raj lub śląski przysmak”. Niektóre z przepisów podają, że ma (może) to być wędzona lub peklowana wieprzowina (albo schab lub szynka), według innych - tylko gotowana i pieczona. Na ministerialnej liście produktów regionalnych znajdujemy jeszcze inną propozycję - ma być to połączenie kasslera i boczku. Kassler to rodzaj wędzonej wędliny wyrabianej z peklowanego schabu, karkówki lub szynki, smażonej, pieczonej lub gotowanej. Chociaż potrawa nie jest wyrafinowana, to za to według wielu bardzo smaczna, co często opisywano przenośnie i lakonicznie jako „niebo w gębie”.

„Śląskie niebo” można interpretować jako „niebo rozpościerające się nad Śląskiem”, czyli przestrzeń wspólną i taką samą dla wszystkich zamieszkujących ten region (mała Ojczyzna), a symbolicznie – genius loci, coś, co niezmiennie łączy tę społeczność w jedną wspólnotę, bez względu na posiadane cechy fizyczne, społeczne, narodowe każdego z osobna. Juergen Gretschel poprzez swój niebanalny i koncyliacyjny życiorys symbolizuje dbałość o lokalną tradycję duchową i dziedzictwo materialne, wspólnotę, tolerancję i poszanowanie dla innych kultur, nacji i ludzi w ogóle, dlatego zasłużenie uczyniono go patronem tej ważnej społecznie nagrody.

 

Zbigniew Kraska